Pages Navigation Menu

Codziennie najświeższe newsy - 24/7

Recenzja Adam Lambert – The Original High (2015)

Recenzja Adam Lambert – The Original High (2015)

Tytuł płyty: The Original High

Artysta: Adam Lambert

Data premiery: 12.06.2015

Gatunek: elektroniczny pop, dance, house

Single: Ghost Town

Od razu muszę przyznać, że nie należę do miłośników muzyki Adama Lamberta, a nawet pójdę o krok wyżej i wyznam, że bardzo mało ją znam (poza kilkoma numerami). Dlatego też, kiedy dowiedziałem się, że artysta wydaje nowy album nie byłem, jakoś szczególnie zachwycony, czy przejęty. Po płytę sięgnąłem wyłącznie po to, by nie zostać w tyle i mieć choć minimum wiedzy na temat tego co dzieję się na zagranicznym rynku muzycznym. A jakie były moje wrażenia już po przesłuchaniu albumu? No właśnie aż sam się dziwię, ale naprawdę bardzo dobre – zmiana wytwórni z pewnością wyszła na dobre muzyce Lamberta, ale po kolei…

Krążek otwiera bardzo przyjemna i niezwykle interesująca kompozycja – Ghost Town, która od samego początku mnie zachwyciła. Kawałek emocjonalny, szczery i do tego niezwykle tajemniczy. Głównymi jego atutami są, jednak przede wszystkim niesamowity, bardzo mroczny tekst oraz rytmiczne dźwięki, które szybko wpadają w ucho i doskonale komponują się z nowatorską atmosferą numeru. Dalej mamy już bardziej współczesne The Original High, w którym artysta sięgnął po elementy technopop i house. Od kawałka bije na kilometr niezwykła świeżość i zupełnie nowe spojrzenie na muzykę komercyjną, czego niestety brakuje wielu artystom tworzącym tego typu utwory. Piosenka Another Lonely Night należy już do bardziej delikatnych i ciut spokojniejszych nagrań na płycie, w którym połączono elektronikę z marzycielskim, spokojniejszym klimatem. Skutek – emocjonalna piosenka, przy której, aż ciężko ustać w jednym miejscu : )

 

A teraz pora na prawdziwe perełki płyty, których po prostu nie można nie kochać! Bez wątpienia najlepszym tego typu przykładem jest ballada There I Said It, która rozpoczyna się pięknymi, kojącymi dźwiękami i taka pozostaje do końca. Adam śpiewa o odzyskaniu kontroli nad własnym życiem, o poznaniu siebie w całości, zarówno tego co w nim złe, jak i dobre i trzeba przyznać, że jego słowom naprawdę się wierzy. Piękna, jedna z lepszych kompozycji! Nie potrafię również przejść obojętnie obok kawałka Rumors, nagranego wspólnie z artystką o pseudonimie Tove Lo, znanej z hitów Habits, czy Talking Body. Ten numer to wręcz murowany materiał na hit – przebojowa muzyka, zapadający w pamięć refren i energetyczny, taneczny klimat. Świetny kandydat na kolejny singiel!

A co, jeszcze przygotował nam wokalista? Mamy tu, choćby dynamiczne Evil in the Night, które idealnie sprawdzi się na nie jednej imprezie i dzięki swojej nowatorskiej, niezwykle interesującej, klubowej muzyce da niezłego kopa swoim odbiorcom! Fanom popowych, przebojowych numerów polecamy posłuchać kawałka Things I Didn’t Say, który choć niczym szczególnym się nie wyróżnia zapewni niezwykłą rozrywkę, zwłaszcza w ten letni, szalony czas. Krążek zamyka interesujący track Heavy Fire, w którym największe wrażenie robi niebanalny, elektro bit, wywołujący nastrój grozy i tajemniczości. Kawałek zawiera w sobie mnóstwo emocji i z pewnością nie jest kolejnym, popowym tworem, którego tylko dobrze się słucha.

Podsumowując: Choć do płyty Adama Lamberta The Original High podchodziłem z dużą dozą sceptycyzmu to zostałem naprawdę przyjemnie zaskoczony. Z całą pewnością każda piosenka na płycie ma duże szansę by stać kolejnym wielkim hitem artysty. Podoba mi się również, że wokalista przemycił do swojej muzyki trochę świeżości i oryginalności, przez co kawałki nie brzmią jak miliony innych komercyjnych produktów.

OCENA OGÓLNA: 8

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *