Pages Navigation Menu

Codziennie najświeższe newsy - 24/7

Recenzja Patricia Kazadi – Dark Pop (2015)

Recenzja Patricia Kazadi – Dark Pop (2015)

Data premiery: 25.12.2015

Gatunek: elektro pop, rnb

Single: Na zawsze (?)

Najlepsze piosenki: remiks New Wave, Cyckle, Break Me

Najgorsze piosenki: Tempo

Patricia Kazadi to bez wątpienia, jedna z najbardziej nietuzinkowych postaci w polskim show biznesie. Dziewczyna gra, śpiewa, pojawia się na okładkach czasopism, prowadzi programy tzn. robi praktycznie wszystko co tylko osoba znana może robić. Czy to dobrze? Ciężko mi powiedzieć, bo odnosząc się, jedynie do warstwy muzycznej Kazadi nie zawsze wszystko szło idealnie. Co prawda dziewczyna umie śpiewać – czasami lepiej, czasami gorzej, ale umie! Niestety, dotąd nie umiała nagrać nic, co by tak naprawdę ukazało ją jako artystkę, a nie tylko przeciętną pop gwiazdkę. A jak to wygląda na Dark Pop?

Jeśli miałbym w skrócie opisać najnowsze wydawnictwo artystki to powiedziałbym: „Drapieżny, elektroniczny pop z wyraźnymi domieszkami rnb i może troszkę za dużą inspiracją zagranicznymi gwiazdami”. Ale, czy to źle kimś się inspirować? Zależy, jednak w tym przypadku moim zdaniem wyszło to materiałowi na dobre, ale czy artystce? 

Na początek mamy tu do czynienia z remiksem kawałka New Wave, który jest, wręcz idealnym początkiem – mroczne, zadziorne brzmienie pomieszane z emocjonalnym, a jednocześnie groźnym wokalem Patrici, do którego dochodzi po chwili taneczna muzyka naprawdę dają genialny efekt! Kolejny utwór, czyli Virus już może tak nie zaskakuje, jednak dalej trzyma poziom, a chwytliwy, ognisty refren wpadnie w ucho z pewnością każdemu.

Nie będę opisywać tu całej płyty, gdyż album jest dość jednolity i zwyczajnie nie widzę takiego sensu. Warto, jednak wspomnieć o kilku zaletach, jak i porażkach, których niestety na Dark Pop nie udało się uniknąć… Kawałek Cyckle to kompozycja, którą bez wątpienia nie pogardziłyby same zagraniczne gwiazdki, gdyż kawałek ma naprawdę wielką siłę przebicia. Patricia miesza tu spokojny, delikatny klimat z rapowanymi wstawkami, okraszając to wszystko buntowniczym i cholernie melodyjnym refrenem, którego słuchając nogi same ruszają się z miejsca. Dla fanów nastoletniego, zadziornego stylu pozycja obowiązkowa! Mam, jedynie zastrzeżenia, co do „rockowego” wstępu, który wręcz nachalnie kojarzy mi się z największym hitem Julity Fabiszewskiej – Za każdym razem.

Równie, a nawet jeszcze bardziej udany track to z całą pewnością przepiękne, bardzo spokojne Break Me, który przenosi słuchacza w zupełne inny, cudowniejszy świat, z którego nie ma się ochoty powracać. Wielkie gratulację dla artystki za ten utwór! Na koniec skupmy się może na jedynym polskojęzycznym tracku – Z całych sił, który bardzo się cieszę kończy cały materiał i jest takim stemplem zamykającym i jednocześnie otwierającym coś nowego. Muzycznie to spokojna, wpadająca w ucho piosenka, który całkowicie zdobywa mnie masą emocji, które wręcz wylewają się z całego nagrania. Warto również wspomnieć o kojącym dźwięku harmonijki, który słyszymy pod koniec, a który świetnie komponuje się z tekstem kawałka.

Podsumowując: Dark Pop to naprawdę udany album, przedstawiający nam Patricie z zupełnie nowej strony – mrocznej i jednocześnie mniej miałkiej niż miało to miejsce na Trip. Szkoda tylko, że troszkę za dużo tu inspiracji zagranicznymi gwiazdkami i troszkę za mało samych utworów…

One Comment

  1. Buntowniczym refrenem?! Śmiech to zdrowie, ale bez przesady, od nadmiaru boli brzuch.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *