Pages Navigation Menu

Codziennie najświeższe newsy - 24/7

Recenzja Zedd – True Colors (2015)

Recenzja Zedd – True Colors (2015)

Artysta: Zedd

Tytuł płyty: True Colors

Data premiery: 15.05.2015

Gatunek: elektronika, muzyka taneczna

Single: I Want You to Know, Beautiful Now

Zedd to niewątpliwie jeden z najmłodszych i przy tym ogromnie uzdolnionych DJ. Obok elektroniki artysta gra również fantastycznie na fortepianie i perkusji. Jego debiutancki krążek Clarity, wydany w 2012 roku, osiągnął olbrzymi sukces komercyjny, a single promujący płytę długo utrzymywały się na listach przebojów. Teraz Zedd przedstawił światu swój kolejny album, który musimy przyznać jest znakomity.

Płytę otwiera kawałek Addicted to a Memory, w którym gościnnie słyszymy wokalistkę Bahari. Jest to ciekawe połączenie marzycielskiego, kobiecego klimatu z mocniejszym, bardziej przebojowym bitem. Skutek – taneczna i cudowna kompozycja! Dalej mamy świetnie znany wszystkim singiel (nagrany wspólnie z Seleną Gomez), w którym trzeba przyznać typowego dla Seleny klimatu jest całkiem sporo, co wcale nie jest wadą numeru. Utwór nie jest może wybitny, ale przez swoją dynamikę i melodyjność idealnie sprawdzi się na nie jednej imprezie. Kawałkowi Beautiful Now z całą pewnością wielkiego uroku dodaje głos Jona Belliona, który brzmi wprost niesamowicie – jednocześnie bardzo męsko, ale też delikatnie i subtelnie. Kompozycja, aż kipi szczęściem i pozytywną energią, która w trakcie słuchania udziela się odbiorcy.

Płyta trzeba przyznać jest istnym zbiorem hitów, jednak udało nam się wybrać dwa ulubione. Tutaj z całą pewnością nie może zabraknąć tytułowego utworu True Colors, który znacząco różni się od reszty albumu. Jest to bowiem balladowy, bardzo emocjonalny numer w którym na próżno szukać dyskotekowego bitu, czy porządnej dawki energii. Znajdziemy za to fortepianowe dźwięki, magiczny wokal i całą dawką poruszających uczuć. Ciężko przy tej piosence nie uronić łzy. Wśród naszych faworytów znalazło się także wybitne Bumble Bee. W tym numerze nie uświadczymy może za dużo śpiewu, ale za to poznamy się bliżej z zupełnie nowatorskimi, oryginalnymi, klubowymi dźwiękami, przy których nogi same rwą się do tańca.

Jeśli chodzi o kawałki, który nas nie porwały to możemy wymienić tylko jeden. Jest nim piosenka Papercut, która choć zaczyna się bardzo emocjonalnie to z czasem cała magia piosenki znika i zmienia się w średnio porywający, popowy numer, który do tego wszystkiego za wolno się rozkręca i nuży słuchacza. Na plus z pewnością trzeba zaliczyć bajkowe Daisy, które przywodzi na myśl dawne ballady Taylor Swift. Numer bardzo uroczy i delikatny, choć energii w nim również nie zabraknie. Jeśli ktoś lubi szybkie, wakacyjne kawałki to z pewnością powinien posłuchać radosnego Straight Into the Fire, które ma wszelkie zadatki by zostać hitem.

Podsumowując: Płyta True Colors to naprawdę miła niespodzianka. Nie spodziewaliśmy się, bowiem tak dużej dawki bardzo przyjemnej i ciekawej muzyki, która choć mocno klubowa i taneczna ma w sobie również dużo artyzmu. Gorąco polecamy, szczególnie teraz na ten wakacyjny czas.

 

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *